5 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ w Krakowie
Forum Ekonomiczne i Forum Ochrony Zdrowia w Karpaczu z udziałem 5 Wojskowy Szpital Kliniczny z Polikliniką SP ZOZ w Krakowie
Ponad 6,5 tysiąca gości z 55 krajów, trzy dni dyskusji, debat, analiz i pyt a Mi
ń, na które coraz trudniej znaleźć proste odpowiedzi. Wśród przedstawicieli polityki, samorządu, biznesu, ekonomii, medycyny, nauki i kultury także reprezentacja szpitala wojskowego w Krakowie.
– Żaden szpital, ani cywilny ani wojskowy nie działa w próżni – mówi prof. Bartłomiej Guzik, dyr. szpitala wojskowego w Krakowie. – I żaden samodzielnie nie poradzi sobie z coraz gorzej działającym systemem. Szpital wojskowy w Krakowie postawił na Małopolski Wojskowy Instytut Medyczny, który tworzymy i który ma powstać na bazie naszej placówki, co zdecydowanie zwiększy nasze możliwości rozwoju. To co jest jednak dzisiaj najbardziej potrzebne nam wszystkim, zarówno pacjentom jak i pracownikom ochrony zdrowia to realna poprawa jakości opieki zdrowotnej. A ta wymaga budowania wspólnych strategii. Obecny model ochrony zdrowia przestał się sprawdzać, zarówno z powodu demografii jak i nowoczesnej medycyny, która pozwala coraz szybciej i coraz lepiej diagnozować i leczyć, ale wymaga dużych nakładów finansowych. Forum Ochrony Zdrowia w Karpaczu to dobre miejsce na merytoryczną dyskusję, bez pudrowanie problemów.
Skupianie się na poszczególnych dziedzinach medycyny czy programach już nie wystarcza. Samo zwiększanie nakładów również nie. System wymaga głębokiej restrukturyzacji.
Polska zajmuje 22. miejsce w Unii Europejskiej pod względem odporności systemu ochrony zdrowia - wynika z raportu SGH i Forum Ekonomicznego zaprezentowanego w Karpaczu. Eksperci wskazali, że bez głębokich zmian strukturalnych i podniesienia stopy inwestycji, sam wzrost nakładów finansowych nie poprawi sytuacji pacjentów.
– W latach 2015–2023 nakłady na system praktycznie się podwoiły a rezerw już nie ma – zwracał uwagę w czasie dyskusji dotyczącej efektywności w ochronie zdrowia Marcin Martyniak, dyrektor naczelny Wojewódzkiego Szpitala Zespolonego w Kielcach i członek Rady Zdrowia przy Prezydencie RP. – Zobowiązania wymagalne samodzielnych publicznych zakładów opieki zdrowotnej wzrosły z około 2,5 mld zł na początku 2024 roku do około 5 mld zł w pierwszym kwartale 2026 roku.
– System nie nadaje się do odnowy i musi zostać zbudowany od początku, bo przy stałej puli środków rośnie liczba podmiotów, które z niej korzystają – udowadniał Witold Latusek, prezes zarządu Szpitala Miejskiego w Rabce-Zdroju.
Zanim jednak wielkie, konieczne zmiany staną się faktem, warto też pamiętać o metodzie małych kroków i skupić się na poszukiwaniu rozwiązań, które pozwalają lepiej wykorzystywać posiadane zasoby.
Paweł Wesołowski, z-ca dyr. szpitala wojskowego w Krakowie wyliczał, co już udało się szpitalom zoptymalizować: od harmonogramów bloków operacyjnych po energię i sprzątanie.
– Największym problemem placówek medycznych jest brak płynności finansowej – przyznaje. – Dlatego też każdy sposób na obniżenie kosztów jest mile widziany. W szpitalu wojskowym, po wprowadzeniu tac elektronicznych do podawania leków, przygotowujemy się na przykład do programu pilotażowego dotyczącego elektronicznych szaf na leki. Zmieniają one diametralnie obrót lekami i przynoszą wymierne oszczędności finansowe, od 15 do nawet 30% na jednym oddziale! Mam też nadzieję, że w niedalekiej przyszłości uda się stworzyć grupy czy to szpitali wojskowych czy regionalnych, które zdecydują się na wspólne zakupy, czy to sprzętu, czy leków czy chociażby energii. Duży zawsze może więcej – mówi dyr. Wesołowski.